piątek, 15 maja 2015

guess who's back

Po tak długiej przerwie można by spodziewać się wszystkiego: ciąża! przeprowadzka na inny kontynent! rozwód! pies! kolejny kot!

Nope, not me. Czysty leń, proszę wszystkich. Czuję, że lata świetności mojego blogowania minęły wraz z tym, gdy kilka lat temu całe, 10cioletnie wtedy, archiwum poprzedniego bloga zostało skasowane podczas formatu dysku. Do tej pory nie nauczyłam się zgrywać zdjęć i ważnych dokumentów na dysk zewnętzny, więc nie wiem, co musi się stać, abym miała to w nawyku.
Od tamtej pory ciężko było z każdą notką i nigdy już później nie czułam takiej radości w pisaniu, jak wtedy. Szkoda, bo lubię pisać.

Zostawić? Skasować? Z jednej strony trochę szkoda, co nie? Dobrze, że nigdy bloga nie chciałam zamienić na taki, który przynosiłby dochód, bo nawet na kawę by nie było przez ostatnie miesiące :)

P.S. Będę ciocią!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz