Old Fort Jackson
Cmentarz Bonaventure
W to miejsce trafiliśmy dopiero za drugim podejściem. W pierwszy dzień podczas jazdy rowerami wpadłam na pomysł, że przecież możemy tam dojechać w taki sposób, bo "to tylko 3 mile!" Po 10 minutach pedałowania GPS wziął nas do dzielnicy, gdzie (żeby nikogo nie urazić) zupełnie nie pasowaliśmy kolorem. Przez moment było bardzo nieswojo, aż nagle P. podjął decyzję, że absolutnie nie jedziemy dalej i wracamy w tym momencie. Jak dobrze, że to zrobił, bo trochę się bałam, jaki widok przyniesie nam następna ulica.
Cmentarz Bonaventure jest największym z cmentarzy w Savannah. Stał się znany, gdy John Berendt napisał o nim w swojej książce "Północ w ogrodzie dobra i zła" (potem Clint Eastwood nakręcił film).
Żydowska część cmentarza.
Na wielu żydowskich grobach widzieliśmy małe kamyczki. Lubie tradycję palenia zniczy na grobach zmarłych, ale ta też wydała mi się jako miły gest, aby uczcić czyjąś pamieć. W naszym Leżajsku jest cmentarz żydowski, na który co rok przybywają chasydzi z całego świata. Nigdy jednak na nim nie byłam, więc kamienie na grobach były dla mnie nowością. Znalazłam dobre wyjaśnienie, ale ludzie sami dopowiadają różne powody m.in. że zostawianie kwiatów to pogański zwyczaj; że kamienie trzymają duszę pod ziemią i że kamień, jak pamięć po zmarłym będzie trwać zawsze.
Byliśmy na cmentarzu w środku dnia, ale niektóre figurki sprawiły, że miałam gęsią skórkę. Napotkana pani, która m.in. zajmowała się grobami powiedziała nam, że w nocy organizowane są czasem wyjścia na ten cmentarz, podczas których przeważają opowieści o duchach. Gdy byłam nastolatką bardzo mnie takie miejsca intrygowały i pobiegłabym bez namysłu. Teraz, mimo tego, że nadal takie miejsca mnie przyciągają, to wolę je odwiedzać w ciągu dnia. Człowiek z wiekiem mądrzeje (albo się bardziej boi :).
Na cmentarz prowadzą dwie bramy. Na słupach przy jednej są Gwiazdy Dawida, a przy drugiej krzyże. Niektóre groby były bardzo zaniedbane. Wyżej wymieniona pani powiedziała, że niekiedy rodziny nie chcą, aby ktoś obcy zajmował się ich grobami, więc robia to sami lub wcale.
Wormsloe Historic Site
Przepiękna aleja dębowa. Na jednej z ulotek przeczytaliśmy, że ta aleja jest mylona z tą z filmu "Forrest Gump", gdy mały Forrest biegnie, a za nim Jenny krzyczy "run Forrest, run."
W muzeum obok wejścia: narzędzia chirurgiczne. Aż włoś staje na głowie, prawda? Dużo było ciekawych okazów, ale w tym momencie zastanawia mnie nr 24 - do czego to mogło służyć?? Brr brrr i jeszcze raz brrr.
Nagrobek właściciela i rodziny plantacji Wormsloe, Noble Jones. Nikt tu nie spoczywa, bo szczątki zostały przeniesione na cmentarz Bonaventure.
Replika chatki, gdzie kiedyś mieszkała piechota morska i niewolnicy.
Po całym dniu zwiedzania padliśmy zmęczeni i niestety przegapiliśmy fakt, że byliśmy głodni i mieliśmy iść do fajnego miejsca. Owo fajne miejsce odwiedziliśmy następnego dnia, ale w tamten wieczór, gdy wszystko było już zamknięte, zadowoliliśmy się knajpą z rodzaju tych sieciowych. Nie jestem wybredna i nie chce wyjść na snobkę, że nie pasuje mi restauracja, ale mam niechęć do tych dużych, znanych, które są niemal w każdym mieście (z jednej strony jestem hipokrytką, bo właśnie w podobnej restauracji pracuję, ale tam nie jem, więc tym się bronię :) Zawsze staramy się wybierać małe, lokalne klitki, gdzie zazwyczaj jest fajna atmosfera i nieziemskie jedzenie.
Wracając do jedzenia z tamtego wieczoru. Po wzięciu zamówienia:
P: I forgot to ask if I could have my steak well done, please.
Kelner: Actually, you are going to cook it yourself.
P: ?
ja: Hehehehehehehe.
Kelner: Don't worry, I will show you everything.
Po chwili przed P. znalazł się talerz z krwistym stejkiem, do tego warzywa i sosy, a na samym środku koleś postawił gar z bulionem.
Na koniec nie wiedziałam, czy to my mamy zostawić napiwek, czy ten koleś nam :P
c.d.n.
"Człowiek z wiekiem mądrzeje (albo się bardziej boi :)" mam to samo, też już 'wyrosłam' z takich rzeczy:D
OdpowiedzUsuńmieliście bardzo ciekawą wycieczkę
ta aleja faktycznie wygląda jak z forresta
w ogóle świetnie się zwiedza miejsca znane z seriali i filmów, albo przypominające je
fajna sprawa ze stekiem;)
Chodziłaś po cmentarzach i chłonęłaś każdą historię o duchach? :)
UsuńP chce mieć taką aleję, jako podjazd do domu. Myślę, że jeśli posadzimy drzewa teraz, to dla naszych prawnuków będzie akurat :)
Jak pisałam tę notkę to przeczytałam, że jedna scena była kręcona w Savannah na jednym ze skwerków, gdy Forrest siedział na ławce i opowiadał swoją historię. Ruch wokół tych miejsc jest jednostronny, więc na potrzeby filmu go zmienili, żeby autobus mógł popdjechać z odpowiedniej strony. Teraz w tym miejscu nie ma już tej ławki, tylko tabliczka z nazwą miejsca, ale ludzie nadal robią sobie tam zdjęcia. Tego nie wiedzieliśmy :/