sobota, 25 stycznia 2014

mały pokój


Urządzanie lokum, w którym nie planujemy zostać dłużej niż musimy jest trudne, bo z jednej strony chcę, żeby było ładnie i przytulnie, a z drugiej strony za kilka miesięcy trzeba będzie się zwijać z całym majątkiem. Dobrze, że takie pierdoły sprawiają mi niemałą przyjemność, tylko szkoda, że tak mało czasu na to wszystko mam.
Przed świętami była mała presja, bo przyjeżdżał mój Brat z Galiną i mieli zostać na noc (na całą jedną noc - to trzeba zanotować :) i chcieliśmy, żeby było im wygodnie. Wywaliliśmy wreszcie wielkie koromysło (czyt: dół od dużego materaca i dmuchany materac) i zmontowaliśmy małą niby-wersalkę (samą ramę), którą udało nam się kupić wcześniej, zupełnie przypadkiem za tak śmieszne pieniądze, że nie uwierzycie. KIEDYŚ znajdę dłuższą chwilę, żeby nogi pomalować na ciemniejszy kolor, ale na razie tak musi zostać (ta rama jest o tyle świetna, że można dokupić kolejny kawałek, który zgrabnie mieści się pod spodem, a jak trzeba, to można go podnieść na tę samą wysokość, co reszta wersalki i ta da - łóżko na dwie osoby)
Mieliśmy mały budżet, więc trochę nam zeszło, żeby znaleźć dobry materac. Dobre duszki czuwały nad nami, bo okazało się, że ulicę dalej robią materace na miejscu! Żadne Chiny, pracujące dzieci i totalny wyzysk, tylko zwykła amerykańska praca (ehm :D).
I tak się teraz prezentuje mały pokój, który spełnia kilka funkcji: moja mała pracownia/miejsce do nauki/dodatkowa sypialnia, w której jest szafa i mam ją całą do swojej dyspozycji :)
Kilka ujęć z korka, na którym jest niemal wszystko począwszy od darmowych kuponów na jogę, na którą nigdy nie ma czasu, przez instrukcję, jak zrobić swój własny kompostownik :), po wycinki z gazet o veg miejscach.

To dziecinnie wyglądające biurko ma wielką zaletę: po rozłożeniu ma dwa dodatkowe małe biurka/półki, gdzie mogę ułożyć książki przedmiotami z danego semestru i wszystko jest w zasięgu ręki (oj, Ania, jaka Ty jesteś zorganizowana! :P
Jednym słowem, jeśli nas kiedyś odwiedzicie, to w tym pokoju będziecie spać (w innym mieszkaniu/domu mam nadzieję, ale sceneria będzie podobna)

9 komentarzy:

  1. Aniu bardzo mi sie podoba Wasze lokum, ma tyle charakteru!

    OdpowiedzUsuń
  2. łóżko, tapeta w zygzaki, skrzynki jako szafki(!), biurko i fotel, korek na ścianie, taca w śnieżynki... naprawdę fajnie i mega przytulnie urządziliście pokój!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, dziękujemy! A pomysł z lampkami jest świetny!
      Do tych skrzynek chcę kiedyś zamontować kółka-dają fajny efekt. Ale to KIEDYŚ :)

      Usuń
  3. na ramie tego łóżka aż się prosi zaczepienie lampek:)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj tak, takie skrzynki na kółkach to już w ogóle uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. tak
    haha, zabawnie to podsumowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe nieźle Cię poniosła wyobraźnia:D a my tylko widzieliśmy przejeżdżające samochody:)

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba faktycznie tak było, fajnie, że znalazłaś:)

    nie wiem za co się utrzymują, ale mogli tam zamieszkać za darmo

    OdpowiedzUsuń