Dziś będzie bardziej zdjęciowo niż opisowo chyba, że ktoś chce usłyszeć o dzbanku do herbaty (słodki, co?). Daty na zdjęciach są strasznie denerwujące (wiem!), ale tylko w taki sposób mogę poukładać zdjęcia kilka miesięcy po ich pstrykaniu.
Baldwin Park
Również Baldwin Park, w którym po jednej stronie są mieszkania, a po drugiej gigantyczne posesje, prawie zamki; szczena opada.
Z naszej klitki - balkon:


Bardzo przyjemnie. Dawaj historie dzbanku do herbaty.
OdpowiedzUsuńJako takiej historii nie ma, ale myślałam, że P. wyjdzie z siebie, gdy 20 minut zastanawiałam się, czy go wziąć, czy nie. Lubię próbować Jego cierpliwość :P
UsuńAle dzbanuszek jest przepiękny! Kojarzy mi się z jakąś babcią. Nigdzie na nim nie ma, gdzie był zrobiony. Żadnej daty. No nic. Tylko pokrywki nie miał, ale z tym sobie poradziłam. Zapraszam na herbatę! :)
Hehe no to bede u Ciebie za 10 min
UsuńTy, kurde, bo ja do pracy idę, to z Pawłem posiedzicie i poukładacie puzzle, co? :)
UsuńTylko puzzle mam z nim ukladac jak juz bedziemy sam na sam? Ale nuda...
UsuńNo dobra :(
Sorry, we're married :)
UsuńHmm ja mialam na mysli wyciaganie od niego jakichs sekretow, a Ty co? Hehe :D
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń