sobota, 2 listopada 2013

let's take a walk


Dziś będzie bardziej zdjęciowo niż opisowo chyba, że ktoś chce usłyszeć o dzbanku do herbaty (słodki, co?). Daty na zdjęciach są strasznie denerwujące (wiem!), ale tylko w taki sposób mogę poukładać zdjęcia kilka miesięcy po ich pstrykaniu.

Baldwin Park 

Również Baldwin Park, w którym po jednej stronie są mieszkania, a po drugiej gigantyczne posesje, prawie zamki; szczena opada. 

Z naszej klitki - balkon:



8 komentarzy:

  1. Bardzo przyjemnie. Dawaj historie dzbanku do herbaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako takiej historii nie ma, ale myślałam, że P. wyjdzie z siebie, gdy 20 minut zastanawiałam się, czy go wziąć, czy nie. Lubię próbować Jego cierpliwość :P
      Ale dzbanuszek jest przepiękny! Kojarzy mi się z jakąś babcią. Nigdzie na nim nie ma, gdzie był zrobiony. Żadnej daty. No nic. Tylko pokrywki nie miał, ale z tym sobie poradziłam. Zapraszam na herbatę! :)

      Usuń
    2. Hehe no to bede u Ciebie za 10 min

      Usuń
    3. Ty, kurde, bo ja do pracy idę, to z Pawłem posiedzicie i poukładacie puzzle, co? :)

      Usuń
    4. Tylko puzzle mam z nim ukladac jak juz bedziemy sam na sam? Ale nuda...
      No dobra :(

      Usuń
    5. Sorry, we're married :)

      Usuń
    6. Hmm ja mialam na mysli wyciaganie od niego jakichs sekretow, a Ty co? Hehe :D

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń