
A: Czuję się, jak party pooper:) Jak wracam, to gra radio, ty coś czytasz, świecą się lampki, jest tak przytulnie, ale po chwili wszystko gaśnie, a ty instalujesz się w wyrku. Czemu?
P: Bo widzisz, jak cię nie ma, to nie mogę położyć się spać nawet, gdy jest późno, a na drugi dzień muszę wstać o 5. Jak wracasz, to czuję sie dobrze i bezpiecznie i wiem, ze nic ci nie grozi. I spokojnie moge iść spac.
A: Chyba sobie ze mnie jaja robisz - otworzyłam paszczę, ale głowa myślała zupełnie co innego :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz