czwartek, 27 marca 2014

Kto pyta nie błądzi


Momentami może być trochę drastycznie tudzież niesmacznie. 

Zawsze rozglądam się za lokalnymi produktami; czy to owoce, czy warzywa, czy chleb pieczony w tym samym mieście, a nie sprowadzany z Meksyku. Albo taki czosnek z Chin.
Lokalny patriotyzm w moim wydaniu.

Jadąc na rowerze w zeszłą niedzielę natknęłam się na znak prowadzący na małą farmę z nabiałem. Od razu wyobraziłam sobie zadowolone krowy pasące się na zielonej łące, obok cielaczki odganiające się od much. Oczyma wyobraźni widziałam tę małą farmę nad jeziorem, gdzie w cieniu drzew można upajać się pięknem natury, gdzie pszczoły radośnie bzyczą na widok każdego następnego kwiatka; taka farma w obłokach spokoju, gdzie nikomu nawet do łba nie przyjdzie, żeby wyżej wymienione krowy zapładniać mechanicznie, gdzie bycza sperma wprowadzana jest ręką człowieka (!!!)
Uf, I said it .......

Zaczęłam szukać informacji na temat tego miejsca i stwierdziłam, że najprościej będzie, gdy po prostu do nich napiszę. Nie spodziewałam się szybkiego odzewu, bo inna farma olała kompletnie moje dwa mejle. Napisałam prostą wiadomość grzecznym językiem z kilkoma pytaniami:
 
1. How many cows are there on your farm?- chciałam wiedzieć z czystej ciekawości
2. Do you have buttermilk for sale?
3. I read many articles about farm cows and I wanted to know how the ones on your farm give milk; are they milked by a human or a machine? Are the cows mechanically impregnated? - najważniejsze pytanie
4. When they give birth and start producing milk, what happens to the newborn calves?- równie ważne pytanie
5. The logo, Fresh from Florida, is it your brand or is it a sticker on any Florida produce? I am asking because I saw buttermilk with that sticker and wasn't sure where it exactly came from.- znów czysta ciekawość; widziałam takie naklejki w sklepach i na mleku (z dużej farmy) w pracy , ale nie mam jakoś zaufania. Duże farmy=więcej cierpienia. Przyznam sie też, że tym pytaniem chciałam sprawić wrażenie, że interesują mnie różne rzeczy; nie tylko los i traktowanie krów. 
6. What products do you add to make cheese? - chodziło mi o podpuszczkę; używana jest do wyrobu wielu serów; teraz widzę, że mogłam o to zapytać wprost


I dostałam taką odpowiedź: 

Hello Anna,
Are you a student?
What are you determining with your questions?
 
Hm, może powinnam była jaśniej napisać, po co mi te informacje. Miałam jednak na to okazję w drugim mejlu do tej farmy:


Yes, I am a Biology student but my questions weren't related to any of the school work.

I have been a vegetarian for over 13 years, and I have always been concerned about animals' well being. I thought I was doing a good thing by choosing not to eat meat but unfortunately dairy production can be cruel to animals as well. The Internet is full of articles and videos of how some people mistreat cows, hens, and other creatures just because they feel superior to them. I believe many people take animals for granted and feel they deserve their goods. They forget an animal is a living thing and feels pain and discomfort as much as humans do.

There is also a part where money plays a big role; the more and the faster animals give, the more money one gets. I think these issues are mostly visible on big farms thus I looked for smaller, local farms. I wanted to find a place where I could get cheese and milk for my family without feeling guilty. It has been tough so far.

Co myślicie o mojej odpowiedzi? Byłam złośliwa lub niegrzecznia? Nie wiem, jakie mają praktyki na tej farmie, ale chciałam wiedzieć. Jeśli by mi one nie odpowiadały, to nie kupowałabym ich produktu. Proste. Oto, co mi odpisano:

Something you can think about is how you can improve the lives of cows, sheep, goats, etc., that you are so deeply concerned about. It is unclear to me how you can do this asking the questions you have asked. Since you already have lots of infotmation (it seems) about how cows are treated, maybe you should establish a plan of action to improve their lives and speak with beef and dairy farmers about it. Good to keep in mind that this is their livelihood and only have time to deal with someone who has something productive to say.
To answer a few of your questions-
- we stopped selling raw milk about 3 years ago because we needed all the milk for our cheese
- we only produce cheese meaning we do not manufacture any other dairy products
- you can google Fresh from Florida and "how to make cheese" in order to find out more about each


Co myślicie o tonie ostatniej wiadomości? Co myślicie o braku odpowiedzi na niektóre pytania?

2 komentarze:

  1. Mysle ze Cie olali, co moze znaczyc ze albo wiedza ze z Ciebie wielkiego utargu nie bedzie, albo ze nie chca dac wyraznej odpowiedzi. Ciezko stwierdzic,

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, na pewno z jednej osoby dużego utargu nie będzie. Ale czemu taki dziwny ton odpowiedzi skoro tu wszyscy są tak mili i dosłownie włażą sobie do tyłka? Na początku było mi po prostu przykro. Myślę, że na każdej farmie robią z krowami, bo gdyby mieli czekać na prawdziwego byka, to więcej by to kosztowało i pewnie dłużej by to zajęło. A efekt też byłby przez jakiś czas nieznany. Z samą sztuczną inseminacją jest prościej. Pytałam moją Mamę i nawet znajomy koleś w pobliżu RLE też prosi weterynarza o taki 'zabieg.'
    Żyłam nadzieją, że znalazłam coś dobrego. I z łezką w oku wspominam czasy, gdy jako kilkuletni berbeć wraz z moim Bratem chodziliśmy z kanką z prawdziwego zdarzenia po świeże mleko od krowy. To były piękne czasy.

    OdpowiedzUsuń