piątek, 14 lutego 2014

prezent


Runa inguz oznacza płodność


Jak nie mam czasu na gotowanie (czyli to, co uwielbiam) to wiem, że nie mam czasu na nic, nawet na małe tworzenie czegokolwiek. Złożyło się jednak tak, że koleżanka z pracy (ta, która kiedyś "piekła" u mnie placka z torebki :) skończyła 21 lat (I KNOW!!!! :D), a kilka dni wcześniej dała sobie zrobić pierwszy tatuaż. Połączyłam więc kilka rzeczy: chęć stworzenia czegoś, bo dawno nic nie stworzyłam, prezent dla niej i znaczek, który lubi (jej tatuaż). Chciałam też dać jej coś, czego nie dostałaby od kogoś innego. Jak to ona określiła: made with love.
I wyszło to:

Made with love? Zdecydowanie.
Nakład pracy: trochę długo zeszło z literami. 
Ładne to? Może być.
Ale made with love - i to się liczy :D

3 komentarze:

  1. Ciezko nie docenic wysilku, czasu i pracy. Malo takich ludzi jak Ty Aniu teraz jest

    OdpowiedzUsuń
  2. :D dzięki!
    Ale Ania, wiesz jakie cuda ludzie robią? Muszę dodać do linków kilka fajnych, ale wejdź np. Na cat-arzyna.blogspot.com i zobacz co ta pani tworzy. Po prostu cuda!!!

    OdpowiedzUsuń