Nie mogę uwierzyć, że to już koniec roku. Mentalnie jestem w 2009; góra 2010, a tu już tyle lat później. Ledwo co się człowiek przyzwyczai do nowego roku, a tu już kolejny.
Sylwka spędzamy razem plus Tajson, który nam dzielnie towarzyszył na spacerze, a pod koniec trzeba go było nieść :)
Ostatni rok był przefantastyczny, jeśli chodzi o wiele rzeczy: miłość, edukacja, podróże, te duże i te mniejsze wypady; na inne rzeczy też nie mogę narzekać, bo jeśli tyle idzie dobrze, to reszta też się jakoś układa, prawda? Następny więc rok powinien być jeszcze lepszy! Życzę Wam wszystkim mnóstwo czasu dla siebie i dla Swoich Bliskich, życzę radosnych momentów w byciu razem, dostrzegania małych cudów świata, które zdarzają się każdego dnia. Życzę Wam spełnienia marzeń, dzikich pomysłów, łapania szczęścia za brodę i trzymania mocno mocno już zawsze!
Fajny cwaniak z tego Tajsona :)
OdpowiedzUsuńBył u nas ponad tydzień. Człowiek to się jednak do zwierza przyzwyczaja. Ale brudził strasznie, więc kupiłam 2 pary skarpet dla niemowląt i tak chodził na spacery :D
UsuńUwielbiam zwierzaki w czesciach garderoby bo wygladaja rozbrajajaco. A Tajson wyglada pociesznie.
Usuńnic nie mam, na jaki adres mailowy pisałaś
OdpowiedzUsuńnie, napisz na ten: mypuffs.blog@gmail.com
OdpowiedzUsuńDzięki. Już :)
Usuńej to chyba ja powinnam Ci dziękować!;)
OdpowiedzUsuńale serio ogromnie mnie zaskoczyłaś
Usuń:)