sobota, 3 listopada 2012

Projekt: 1. gałki do szuflad; 2. toster


Prezentacja w całości,ale jakość kiepska

Kilka tygodni temu spędziłam ponad pół godziny wybierając gałki do szuflad (akurat były na przecenie, więc weeeeeee :D. Nie mogłam się jednak zdecydować, bo do wyboru była masa kolorów, z różnych materiałów i w przeróżnych kształtach. Wróciłam więc do mieszkania, popatrzyłam na moje "srebrne" gałki i postanowiłam je po prostu pomalować.
W ruch poszedł czarny sprej, a potem małe pędzelki i różne kolory. No i są, inne niż poprzednie i takie wesołe.

Na zdjęciu na dole po prawej kolory się poprzestawiały: różowy to tak naprawdę czerwony, a biały to niebieski. 

Skoro już się tak rozpędziłam, napiszę też o jeszcze jednym projekcie (uwielbiam to słowo - teraz wszystko jest projektem; z P. mamy z tego niezły ubaw:). Galia dała mi ze 2 lata temu toster, którego już nie używała (nie lubię zbierać śmieci, ale też nie lubię pozbywać się rzeczy, które można jeszcze użyć, więc czasem mam dylemat). Toster wzięłam i tak stał, taki biały, w niektórych miejscach obdarty, przypalony; taki smutny - rzadko go używałam. Gdy odkryłam jednak, jak dobry jest tostowany chleb (nie mylić z papierowym, "chlebem" amerykańskim), zaczęłam toster używać pełną parą. I oczywiście postanowiłam go odnowić. 
Wykleiłam więc literami napis jakże pasujący do tego urządzenia i spryskałam kilka razy sprejem (specjalny do rozgrzawających się powierzchni). Po wyschnięciu odkleiłam litery i ta da: gotowe :)
Muszę pamiętać na przyszłość, żeby robić zdjęcia przed i po projekcie (LOL :D), bo różnica jest wielka. A poniżej toster zaraz po pomalowaniu, a na drugim po kilku tygodniach używania. 

Wydaje mi się, że w czarnym kolorze toster lepiej tostuje chlebek :D



13 komentarzy:

  1. Swietne Aniu, jestes inspiracja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Anula, jak idzie książka? Ja nie popędzam, tylko ciekawam :)

      Usuń
  2. Hmmm 20% wyedytowane. Za duzo wkuwania jeszcze przez miesiac:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja poproszę ksiązkę na Mikołaja lub pod choinkę. Deal? :)

      Usuń
    2. Ok, skusilas mnie. Wrzucilam pierwsze kilka stron na Internet: http://anyer-zumt.blogspot.co.uk/
      Prosze daj komentarz.
      Aha, i potem kisazka sie robi troche bardziej silly!

      Usuń
    3. Jestem w szoku. Ania, Ty będziezz sławna. Mówiłam Ci to już kiedyś; o tej okładce z Tajmsa :). Zaschło mi w gębie; nie wiem, co powiedzieć. To jest GENIALNE. Po prostu ......
      Gdzieś Ty Dziewczyno chowała Swój talent do tej pory? Płakałam ze śmiechu, a gdzie indziej otwierałam szeroko oczy, bo tak dokładnie opisywałaś coś, co znam (lub tak mi się wydaje, że to było to :). Twój zasób słów jest taki, że aż brakuje mi polskiego słowa do określenia tego :D (ale fakt faktem, musiałam użyć słownika wiele razy, bo dużo słów widziałam pierwszy raz - aż wstyd, po tylu latach .....).
      Gdyby Ciebie Amerykańcy usłyszeli, to nie wierzyliby, że angielski jest Twoim drugim językiem. Tu go często kaleczą skrótami, aż uszy bolą. Za to zawsze, jak spotykam Angola to duzo z nimi rozmawiam, bo ich mowa jest piękna. I ten akcent (którego na początku nie mogłam zrozumieć :).
      Ania, jejku, nie mogę się doczekać reszty. Pisz Ty, pisz jak najwięcej!!
      Mogę dodać do linków na głównej stronie?

      Usuń
    4. P.S. Nawet nie wiem, co w komentarzu na Twojej stronie napisać, żeby nie skwasić :). Pokłon do samej ziemi, Geniuszu!

      Usuń
  3. No pewnie ze dodaj, ja chce zeby ludzie wiedzieli, im wiecej ludzi bedzie czytac tym latwiej mi to bedzie wydac. W ogole musze Ci napisac cos wiecej o tej ksiazce ale to na maila:) Podoba Ci sie moj pseudo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano to Ci juz na majla wysle chyba:)

      Usuń
    2. Ja tez Cie dodam u siebie jak mozna:)

      Usuń
    3. Nie nie, raczej nie. Ten blog jest dla kilku osób tylko.

      Czekam na mejlaska!!

      Usuń
  4. I dzieki za moralne wsparcie:)

    OdpowiedzUsuń