Jakieś 2 miesiące temu, nudąc się w pracy, jak mopsy, ja i Alyssa (najfajniejsza dzioucha z pracy :) rozmawiałyśmy o weselu jej siostry. Po czym A. zapytała, czy mam już jakieś pomysły na dekoracje na swoje wesele. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że mam i dużo rzeczy chciałabym zrobić sama (ha! wpis o plastycznym "talencie" moim już wkrótce! :), tylko ta odległość......
Powiedziałam jej jednak, że patrząc na różne zdjęcia na necie wpadłam na pomysł, żeby mieć je wszystkie w jakimś jednym miejscu. Drukowanie i wklejanie do zeszytu z pomysłami to żmudna praca (no i ten tusz do drukarki!), ale fajnie byłoby mieć taki folder na kompie, gdzie mogłabym pogrupować pomysły kategoriami. Na to A: what about Pinterest? Do you know it?
Nie. Nie znałam.
Jak ja mogłam życ w takiej ciemnocie, ja się pytam?? :)
Zaraz po przyjściu do domu wskoczyłam na wyżej wymienioną stronę i dech mi w piersiach zaparło: właśnie o tym myślałam! To był mój pomysł, który zrodził się w mojej małej głowie, tylko ktoś pomyślał o tym samym trochę wcześniej.
Pinterest to moja nowa obsesja. Mówię poważnie: tragicznie wciąga! Przez pierwsze trzy dni, w celu poznania tej strony, szperałam na niej do 4 nad ranem..... (AZ - to jeden z powodów, dla których nie mam FB - bo strasznie wciąga, a ja łatwo się uzależniam, jak widać:)
No i mam w końcu te swoje kategorie:), wesele, fryzury, DYI, pomysły na obiad; wszystko!
Hmm ja sama nie wiedzialam co to jest ten Pindest :D
OdpowiedzUsuńCo do FB to trzeba sie umiec odciagnac Ania. Ja to trenuje od dawna, i rzadko mnie sie zdarza siedziec bezmyslnie na FB. Zwykle wchodze i jak nie mam wiadomosci to wychodze. Simples.
Ja tak nie potrafię. Wciągają mnie głupoty i jak nie mam nic lepszego do roboty, to właśnie tak bezmyślnie siedzę. A do roboty zawsze znajdzie się coś lepszego niż siedzenie na necie bez celu. Tylko weź to wytłumacz mojej mózgownicy :)
OdpowiedzUsuńhehe, a mnie niekończący się ogrom przeróżności na pinterest jakoś przytłacza:D pierwszy dzień siedziałam kiedyś nad tym chyba przez kilka godzin, a od tamtej pory już nawet nie wchodziłam
OdpowiedzUsuńp.s mogłabyś się pozbyć weryfikacji obrazkowej przy dodawaniu komentarzy?;)
Racja, jest tam MASA różności :). To luuuubię :)
Usuń/Hm, już powinno nie być tej weryfikacji. I proszę koniecznie dawać mi znać, jeśli coś tu jeszcze nie gra. Koniecznie :) /
BAVIPHAT Grape, kupiłam za około 50zł przez net parę miesięcy temu:)
OdpowiedzUsuń