poniedziałek, 16 grudnia 2013

16/12/2012


Pamiętacie tę datę? Ja pamiętam! Zdjęć z tamtego dnia nie umieściłam, ale niżej można zobaczyć, jak było 16 grudnia rok temu:

 Po 2 godzinach czekania na lotnisku PO  wylądowaniu samolotu, po wieczności stawania na palcach, "o, chyba idzie!", po "no kiedy wreszcie przyjdzie" itd. P jako ostatni przeszedł kontrolę i wpadł w moje ramiona :) Wyżej: full romantiko scena obok ubikacji :D

 Pokonałam strach przed balonami (tylko na ten jeden raz). 
I był tort malinowy! MNIAM!!!!

A dziś w rocznicę było tak: bez balonów, z mniejszym torcikiem, ale po całym roku spędzonym razem, bez mówienia "do zobaczenia", bez łez ze smutku, tylko z radości. I żeby jeszcze takich wiele było.


5 komentarzy:

  1. Awww... jakie slodkie :) Oby tak zawsze Wam dobrze bylo Aniu. Ale nie rozumiem dlaczego sie boisz balonow, balony sa fajne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Balony są fajne z daleka. Zawsze boję się, że gdy są blisko mnie to pękną i strzelą mi w oko :D Zresztą, nie lubię huku, więc pękający balon stawia mnie w pozycji do ataku:)
    Ej, niektórzy boją się klaunów czego zupełnie nie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sie nie boje klaunow ale uwazam ze sa creepy i obrzydliwe, tak ze nie tknelabym zadnego patykiem. Wole balony, szczegolnie moje wlasne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehehhehehehehehhehehehhee:))))))))))))))) Zrywam boczki :)))

      Ale czemu creepy?

      Usuń
  4. Po prostu - oblesny usmiech, makijaz i gacie. Bleh.

    OdpowiedzUsuń