poniedziałek, 1 października 2012

film


Obejrzałam dziś piękny film. Poryczałam się, jak bóbr.
Nie czytając recenzji, ocen, nie przerywając w połowie z jakichkolwiek względów, nie oceniając z góry, proszę obejrzeć "Fireproof" ("Próba ogniowa"). Może gra aktorska pozostawia wiele do życzenia, ale film trafił mnie prosto w serce.

P.S. Jestem pod wrażeniem, że po około 4 godzinach ślęczenia nad html-em nowy blog wygląda niemal, jak stary! Już czuję się, jak u siebie =)

5 komentarzy:

  1. oo świetnie, że jesteś!:)
    powodzenia w nowym miejscu

    nie mogę tutaj jeszcze normalnie dodawać komentarzy, bo brakuje odpowiedniej opcji 'Nazwa/adres URL'

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ze znowu jestes Aniu. Bede odwiedzac regularnie!
    AZ

    OdpowiedzUsuń
  3. oo i już działa. Dziękuję, Dziewczyny :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Probuje nowa metode wpisu:)
    A gdzie nowa notka? Juz sie obijasz?

    OdpowiedzUsuń
  5. He he he :). Powiem tak: mam tyle notek w głowie i tyle zdjęć do zamieszczenia (zwłaszcza jedzenia, które uwielbiam pstrykać), że nie wiem, gdzie ręce włożyć!
    :p
    Widzę, że nowa metoda działa :)

    OdpowiedzUsuń