 |
| mała puszcza za oknem |
Sezon otwartych okien uważam za otwarty! Zawsze z niecierpliwością czekam na dni, gdy można wyłączyć klimatyzację i wpuścić do mieszkania świeże powietrze. Na początku trochę nieśmiało, ale teraz pełną parą cieszę się piekną pogodą. Nie ma duchoty, choć słońce nadal świeci, jak opętane; wieje ciepły, jesienny wiatr, więc gdy tylko mi sie chce wsiadam na rower i pędzę do pobliskiego parku.
Gdyby taka pogoda była tu przez cały rok, to słowa bym nie powiedziała na upały. Ale że tak nie jest, więc w lecie narzekam, ile wlezie :)
Hehe a tutaj kazdy narzeka ze ponuro i zimno.
OdpowiedzUsuńHihihi, tacy już jesteśmy :)
UsuńSłońce uwielbiam, ale okropnej wilgoci i duchoty 9 miesięcy w roku to nie za bardzo.
Ania, ksiązka!! :)
Szlag. Ucze sie , mam dwa egzamy. Wczoraj zaczelam edytowac ale nie jestem w stanie zagwarancic ile to zajmie:(
UsuńDobra, czekam cierpliwie :) I powodzenia na testach!
Usuńwow, gdzie przebywasz?:)
OdpowiedzUsuń